PRYWATNE TO PRYWATNE, ZAWODOWE TO ZAWODOWE

with Brak komentarzy

Z SERII „O MOTYWACJI, KTÓRA DAJE MOC DO DZIAŁANIA”
Wszystko zaczęło się od biurka … Dzisiaj moje jest duże, ładne i moje. Lubię przy nim pracować.

biurko3Pracując w korporacjach miałam okazję pracować w wielu miejscach i dzisiaj wiem, że miejsce przy którym spędzamy czas na czynnościach zawodowych jest szalenie ważne, bowiem ma wpływ na nasze chcieć lub nie.

Pracujesz przy swoim biurku. Codziennie do niego wracasz, spędzacie razem co najmniej kilka godzin. I co na nim się dzieje? Najczęściej twórczy bałagan. Stosy papierków w kuwetach lub obok nich, długopisy, karteczki, flamastry, znaczniki, jakiś segregator oraz zdjęcia Twoich bliskich, czasami rysunki dzieci.

Często słyszałam o twórczym bałaganie. Pamiętaj, to wymówka dla leniwych. Nie istnieje coś takiego jak twórczy bałagan. Bałagan to bałagan. Tak więc, ogarnij biurko.  Miejsce przy którym siedzisz nie może być zawalone. Musisz mieć miejsce na swobodne rozłożenie rąk na biurku, tak by plecy były wyprostowane,  swobodę w przesunięciu klawiatury  czy  notesu.
Miejsce to musi być czyste. Najczęściej jest zakurzone, a monitor  wyfafluniony. Jak chcesz dobrze pracować kiedy jest Ci ciasno, masz ściśnięte ręce przy sobie i jesteś zgarbiony? Jak chcesz być efektywny kiedy miejsce jest ponure, zawalone  artykułami biurowymi, a sam widok zakurzonej klawiatury sprawia, że mycie rąk staje się zbędne?

I ostatnia rzecz. Wisienka na torcie. Coś na co wiele osób się oburzy. Zdjęcia Twoich bliskich, czy zdjęcia dzieci. Mam pytanie, do czego Ci one?  Tak szczerze. Pomagają Ci w czymś? Z doświadczenia wiem, że są idealnymi rozpraszaczami. Dlaczego? Już tłumaczę. Ktoś podchodzi do Ciebie w jakimś celu. Coś od Ciebie chce. Zamiast przejść do meritum, zaczyna „O jakie ładnie zdjęcie …”, „O Twoje pociechy …” – jakby nie wiedział, że Twoje, przecież nikt nie wie, że masz dzieci, „O jakie duże, patrz jak czas leci …”. A Ty co robisz? Wychodzisz za swojej pracy, dajesz się w ciągnąć w atmosferę wspominek i  przestajesz skupiać się na tym co ważne.
Ktoś powie, ale trzeba oderwać się na chwilę od obowiązków, aby się rozluźnić, nie można żyć tylko pracą. Odpowiem ci, jak chcesz się rozluźnić, to wyjdź na świeże powietrze, rozciągnij się, zrób kilkadziesiąt głębokich wdechów, pomachaj ramionami. Mózg dostanie  nadprogramową dawkę tlenu i od razu poczujesz się lepiej. Otwórz okno i pooddychaj głęboko.

Zapytam inaczej. Taki pływak, który osiąga mistrzostwo, jak pracuje nad nim i trenuje w wodzie, to widząc kumpla na drugim torze, zatrzymuje się i zaczyna pogawędkę „Hej stary, ale pływasz …”, „Hej stary, ale masz biceps …” Nie. Wręcz przyśpiesza, ładuje mocniej. Dlaczego? By pokazać jak jest dobry na treningu, mając nadzieję, że ten podziw osłabi go w trakcie zawodów.

Chcesz pogadać o dzieciach?  Wybierz się na lunch lub na spotkanie po pracy.  Praca jest pracą. Czy w domu masz zdjęcie swoich kolegów z pracy? Nie? A dlaczego? Przecież lubisz się rozluźnić? Jeśli nie mieszasz życia prywatnego z życiem zawodowym, to dlaczego do pracy wnosisz życie prywatne?
Przestań mieszać. Prywatne to prywatne, zawodowe to zawodowe.

Leave a Reply